niedziela, 6 kwietnia 2025 16:15
Reklama

Mogła stracić 20 tys. Ostrzegła ją pracowniczka poczty

81-latka chciała wykonać przelew. Na szczęście pracownica poczty zachowała czujność i poinformowała seniorkę, że ta może paść ofiarą oszusta.
Mogła stracić 20 tys. Ostrzegła ją pracowniczka poczty

Autor: Canva

Jak ustalili policjanci, do 81-letniej mieszkanki Wejherowa zadzwonił mężczyzna i podał się za policjanta z Gdańska. Poinformował seniorkę, że jej pieniądze trzymane na koncie są zagrożone. Następnie kobieta otrzymała inny telefon. Dzwoniący przedstawił się jako prokurator i polecił jej wypłacić 20 000 zł, a następnie przelać pieniądze na inne konto, którego numer miał podać. 

Po rozmowie kobieta udała się do banku, wypłaciła pieniądze i poszła na pocztę, aby wykonać przelew. Przed przekazaniem pieniędzy 81-latka została powstrzymana przez pracownicę poczty. Ta zorientowała się, że do starszej kobiety prawdopodobnie dzwonili oszuści. Seniorka chciała przelać pieniądze na zagraniczny numer konta. 

Sprawcy wykorzystują zaufanie społeczeństwa do funkcjonariuszy policji i wyłudzają pieniądze od starszych osób. Metod działania przestępców jest wiele. Ta przedstawiona powyżej jest tylko jedną z nich. Zdarza się również, że przestępcy dzwonią i podają się za członka rodziny. Zmieniony głos tłumaczą chorobą lub wzbudzają poczucie winy w starszej osobie, z powodu tego, że go nie poznaje. Proszą o pożyczenie dużej sumy. Zazwyczaj pieniądze mają zostać wykorzystane w celu pokrycia szkód po wypadku drogowym czy przeznaczone na operację. Chwilę po zakończeniu pierwszej rozmowy do ofiary dzwoni kolejna – podaje się za policjanta. Na ogół przestępca informuje rozmówcę o tym, że ten jest potencjalną ofiarą oszustwa. Mówi, że poprzednia rozmowa telefoniczna była próbą wyłudzenia pieniędzy. Informuje o tym, że oszust został namierzony. Nalega, abyśmy wypłacili określoną sumę z banku i przekazali ją wyznaczonej osobie, lub prosi o wykonanie przelewu na wskazany numer konta.

Fałszywy funkcjonariusz zwykle podaje wymyślone nazwisko, a nawet zmyślony numer odznaki. Prosi, by nie przerywać rozmowy i wybrać numer na policję. Wtedy inny głos w słuchawce przekonuje ofiarę, że ta bierze udział w akcji rozpracowania oszusta. Naciągacze wywierają presję. Nie dają chwili na zastanowienie się czy sprawdzenie informacji o dzwoniącym. Przekonują starsze osoby, że przekazane im pieniądze pomogą w schwytaniu przestępców. Mówią, że gotówka przechowywana na koncie nie jest bezpieczna, ponieważ oszust ma do niej łatwy dostęp. Przestępcy podający się za funkcjonariuszy grożą nawet konsekwencjami prawnymi, jeżeli ich rozmówca nie będzie współpracował. Tuż po przekazaniu pieniędzy kontakt z dzwoniącym się urywa.

źródło: KPP w Wejherowie


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama